Znamy się mało to ja może powiem kilka słów o sobie... No więc, nazywam się Piotrek. Urodziłem się na początku lat 80-tych w jednym z dość dużych polskich miast. Mam 176 cm wzrostu, dość szczupłą budowę ciała, włosy czarne średniej długości. Ogólnie żadnych rewelacji, ale nie jest źle ;) Są tacy (a raczej takie) co uważają, że jestem przystojny - więc nie będę się z nimi sprzeczał!
Mieszkam, studiuje (mimo iż mam już mgr, jednak zostałem na uczelni by kontynuować naukę) i pracuję w mieście urodzenia. Na razie na pewno nie wybieram się za granice, najpierw bowiem muszę dorobić się tutaj - w Polsce, by nie wyjeżdżać tam - za granicę, na żebry.
Oprócz edukacji i pracy (pracuję w firmie zajmującej się handlem żywnością - głównie na eksport, dodatkowo mam stypendium - śmiesznie niskie - na uczelni) bardzo dobrze układa mi się w życiu uczuciowym. Od czasów licealnych jesteśmy z Iwoną (moją rówieśniczką) wyjątkowo szczęśliwą parą kochanków. Mimo wielu różnic jakie są naturalne w związku kob-męż , łączy nas także kilka wspólnych pasji. Zaliczyłbym do nich między innymi seks, także w swoich perwersyjnych odmianach - ale o tym słów więcej w następnej notce.
Z minusów na pewno wymieniłbym nasze (bowiem od dawna mieszkamy razem) warunki mieszkaniowe. Mieszkamy bowiem w dalszym ciągu u moich rodziców. Co prawda dom jest stosunkowo duży i praktycznie mamy dla siebie całe piętro (z oddzielną łazienką itp.). Nie wolno jednak zapominać, że to jednak nie jest "własny kąt", a do realizacji tych marzeń jeszcze daleeekoo...
No i jeszcze jeden szczegół - na górze razem z nami, a raczej obok nas mieszka mój młodszy brat - Mateusz (w tym roku skończy 12 lat). On również dzieli ze mną kilka wspólnych pasji, a jedną z nich jest choćby fascynacja Iwoną, a raczej jej ciałem ;) Co oczywiście ma swoje dobre i złe strony, a czasem prowadzi do dość zabawnych sytuacji. Ale o tym też będzie można napisać w przyszłych notkach.
Ogólnie na tym Blogu chciałbym zająć się niezobowiązującym pisaniem o rzeczach, o których nie wypada mi (bądź po prostu nie mogę) mówić w realu. Oczywiście koledzy lubią czasem pogadać o seksie i dziewczynach, tak samo (a może nawet bardziej!) lubią to robić panie we własnym gronie. Jednak są rzeczy, o których z racji choćby szacunku do Iwony i do naszego związku, po prostu nie poruszam w rozmowach. I raczej nigdy tego nie zrobię.
Skala perwersji czy różnych dziwactw jakie nam się przyplątały w naszym życiu seksualnym jest taka, że lepiej zachować to tylko dla nas. No chyba, że pokusa, żeby chociaż wspomnieć o niektórych z nich będzie tak duża, jak ma to miejsce w moim przypadku - wtedy blog pisany anonimowo wydaje się idealnym rozwiązaniem.
Pierwsze - bardziej konkretne - notki już wkrótce, także zapraszam - jeśli jakimś cudem ktoś tu trafił - ponownie!
niedziela, 16 marca 2008
Kilka słów o sobie... oraz o tym o czym będzie ten blog
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz